Markus napisał(a):

|
Jeśli Brożek zostanie sprzedany, co jest zrozumiałe, nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nikt wartościowy nie przychodzi w jego miejsce.
|
To dlatego, że:
a) o ile zazwyczaj wyobraźnia Ci dopisuje (aż za bardzo - powiedzmy szczerze), to szok wywołany meczem z Levadią odrobinę sprowadził Cię w okolicę naszej planety
lub
b) nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.
Markus napisał(a):

|
Idealnym i tak naprawdę jedynym rozsądnym rozwiązaniem sytuacji z linią ataku, byłaby sprzedaż Brożka za 3-4 mln Euro i pozyskanie w jego miejsce 2 tańszych zawodników potrafiących strzelać bramki, typu wspomnianego króla strzelców ligi węgierskiej (za łącznie 1-1,5 mln Euro).
|
Chociaż tak naprawdę nie ma się z czego śmiać, co najwyżej można popukać się w czoło.
Po pierwsze, nikt Brożka za tyle nie kupi, nie w jego obecnej formie i przy świadomości, że musimy go sprzedać. Ba, nawet w optymalnej formie raczej nikt nam podobnych kwot za niego nie proponował...
Po drugie - jeżeli sprzedamy, to po to, żeby nie zawrzeć bliższej znajomości z komornikiem. Jak coś zostanie, to raczej nie starczy na napastnika. Widzisz, Markus, "tani zawodnik strzelający bramki" to oksymoron, ponieważ tacy są dziwnym trafem najdrożsi. Wytęż wyobraźnię, to może dojdziesz dlaczego.
Taki syf w klubie, a tu się niektórym na niewybredne żarty zbiera...
Przez szacunek dla ludzi, którym w ostatnim czasie wybitnie nie do śmiechu - może dajcie sobie na wstrzymanie z tą fantazją? W normalnej sytuacji człowiek nauczył się was ignorować, ale teraz normalnie nie jest, a może być jeszcze gorzej.