FraMat napisał(a):

Co do Skorży.
Mimo, że uważam Dana za lepszego trenera od Skorzy, chcę by mógł pracowac bez przeszkód i ... na nowych warunkach: to on ma rządzić drużyną, wymagac od pilkarzy zaangażowania i pracy na treningach, o od klubu poparcia, sprowadzania wartościowych i przyszlościowych zmienników.
Tylko wtedy jest jakaś szansa na rozwój sportowy Wisły
|
Popieram.
Cupiał powinien postawić sprawę jasno. Prędzej wylecą wszyscy zawodnicy, niż trener. Wtedy każdy by wiedział, gdzie jest jego miejsce i nawet by mu do głowy nie przyszło, by olać jakaś Levadię. Problem w tym, że nigdy do czegoś takiego nie dojdzie. W Polsce pozycja trenera jest zbyt słaba i zawodnicy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Wolą się skrzyknąć i po cichu strajkować, niż solidnie harować, tak jak trener kazał. Póki nie zmieni się mentalność całego środowiska, to niestety coraz częściej będziemy dostawać od klubów z Estonii, Łotwy, Litwy etc.
Ale o czym my tu mówimy. Jak ja widzę polskich piłkarzy, to mi się słabo robi. Żel, perfumy, zabiegi u kosmetyczki, imprezy, drogie samochody. Kiedyś na takie prowadzenie mogli sobie pozwolić tylko najlepsi. Ot, choćby Szymkowiak, który co rusz prezentował się w nowej fryzurze. Teraz Szymek byłby jednym niestety jednym z wielu. Szaraczkiem wśród Armanich, Bossów i Guccich. Problem w tym, że cały ten lans nie przekłada się na jakiekolwiek wyniki. A zwykły "Kiełbasa" potrafi zweryfikować umiejętności takich piłkarzyn.