Isfahan napisał(a):

Ciekawe, czy jak Paweł Brożek zdobywał drugi raz koronę króla strzelców to też dzisiejsi krytycy uważali go za gwiazdeczkę? Albo jak Małecki i Ćwielong strzelali gole Cracovii?
Chyba niektórzy cierpią na jakieś rozdwojenie jaźni. Jak jest ok - to piłkarze są wspaniali, najlepsi, to prawdziwi wiślacy, itd. Jak jest trudny moment, tak jak teraz, to są gwiazdeczkami, grajkami bez honoru, myślą tylko o pieniądzach.
|
Jasne, niektórzy twierdzą, że nasi piłkarze są wspaniali, bez względu na wszystko i takiej jest ich prawo.
A naprzykład mnie od długiego czasu bardzo zastanawia, dlaczego żaden z nich nie ma ambicji żeby potrenować rzuty wolne? Przecież w ten sposób można naprawdę zabłysnąć.
Żeby potrenować jakieś schematy rzutów rożnych.
A inna sprawa, że po takich meczach jak z Levadią czy z Amicą to szczególnie boli. Bo przecież taki Ćwielong powie że to po prostu pech. Albo że taki jest sport. No i oczywiście jest im przykro ale oni tylko wylonują swoją pracę.
Tylko że nikt się nie zastanawia jak ją wykonują.
Po takiej wpadce honor i ambicja powinny im nakazać dodatkowe treningi. Ale łatwiej jest udawać załamanego. I niektórzy nawet to kupują.