|
Na porażkę z Levadią składały się przede wszystkim:
1. Błąd w rozpoznaniu przeciwnika przez Janasa. Analizowane były tylko dwa mecze ze słabymi przeciwnikami na własnym podwórku
2. Błąd wynikający z 1 polegający na kalkulacji trenera, jeśli chodzi o obciążenia i taktykę, przede wszystkim przed meczem w Sosnowcu. Należy jednak wziąść pod uwagę to, że trener miał do wyboru dwie opcje:
a) dobrać od ociążenia, tak żeby od początku eliminacji drużyna była w optymalnej formie licząc się z tym że grając kolejne spotkania z coraz trudniejszymi przeciwnikami forma już nie będzie rosła i prawdopodobnie znowu odpadniemy w końcówce
b) zagrać vabanque licząc że drużyna da radę pokonać słabszych przeciwników i jest szansa przy odrobinie szczęścia przejść tych trochę silniejszych później
3. Katastroficzne braki w składzie - zdziesiątkowana i niezgrana obrona w Sosnowcu, kontuzja Boguskiego i Garguły, niezgrani nowi zawodnicy
4. Brak waloru własnego boiska - właściwie wszystkie mecze gramy teraz na wyjeździe
Podumowując wina trenera to tylko fragment większej układanki. Biorąc pod uwagę jednak całokształt: dwa MP, wygraną z Barcą, choć symbolicznie a jednak i mimo wszystko fachowość orazi brak szansy na lepszego zmiennika jestem za zostawieniem trenera
|