flamengista napisał(a):

Nie.
Ale za jedno Dana szanowałem. Nawet jak nam nie szło, to zespół gryzł trawę, trzeszczały kości a zawodnicy po 90 minutach faktycznie byli zmęczeni.
Z Danem wtopy z Levadią pewnie by nie było, bo nie byłoby zlekceważenia przeciwnika, pozwalania Estończykom na swobodną grę w środku pola. Byłoby zap.przanie przez pełne 180, a może i 210 minut rywalizacji.
|
Byłeś w Tallinie, że twierdzisz, iż brakło im woli walki?
Według mnie zapierdalali ostro, i nie brak ambicji był przyczyną tego, że Ćwielong nie trafiał do pustej bramki, czy że Brożek trafiał w słupek...
GBO napisał(a):

|
Potrafi ktoś wymienić z 3 piłkarzy, którzy pod wodzą Pana Maćka zrobili znaczący krok do przodu i rozwinęli swoje umiejętności piłkarskie?
|
Przecież on tu jest dopiero dwa lata...
Ale i tak zaliczyłbym: Małeckiego, Piotra Brożka, Marcelo i być może Cwielonga (zobaczymy co pokarze w tym sezonie)...