|
Komfort pracy to on ma że ho ho. Linie obrony jeszcze rok temu można było uważać za najpewniejszy punkt w naszej drużynie , niestety najpierw sprzedano Clebera później nie znaleziono następcy dla Baszczyńskiego oczywiście w klubie nikt nie zdawał sobie sprawy że jeszcze ktoś może kontuzje złapać. Bramkarza szuka się już dwa lata i dalej nic. O ile się nie mylę to Jirsak nie był pomysłem Skorży tylko Bednarza. Kosowskiego Skorża też z zespołu nie wyrzucił tylko ktoś miał kaprys i postanowił oddać go za darmo. A o napastnika to się już Petrescu domagał ale po co. Nawet takiego Paulisty mu nie zostawili, chłop był jaki był ale szumu potrafił narobić i pożytek z niego był. 12 zawodników do dyspozycji przed startem w walce o LM w tym Cantoro który chyba już ma wszystko głęboko w poważaniu i sprowadzony w ostatniej chwili Jop. Normalnie Ferguson mu chyba zazdrości, o komforcie pracy to może mówić Guardiola, Mourinho czy Ferguson ale napewno nie Skorża.
Skorża jest jednym z odpowiedzialnych porażki z Levadią tylko gdyby zamiast Ćwlielonga był prawdziwy napastnik a w obronie grał zawodnik który byłby już zgrany z zespołem a w bramce stał bramkarz a nie zawodnik który udaje że broni i po jednym dobrym meczu chciałby zrobić z siebie bohatera. Tylko właśnie GDYBY.
|