|
Nasza gra dzisiaj była przyzwoita, napewno nie można zawodnikom zarzucić braku zaangażowania bo było widać że chcą wygrać. Ale niestety tak od 20 metra od bramki Lecha nasi nie wiedzieli jak rozegrać piłkę, po drugie za dużo niedokładności w naszym wykonaniu. Ogólnie mecz szarpany z obydwu stron.
Wydaje się że powinna być uznana bramka Brożka bo ja raczej faulu Diaza się nie dopatrzyłem.
Niestety Paweł Brożek dzisiaj był jednym z najsłabszych, jego akcje były chaotyczne, po drugie to bez problemu mógł wylecieć z boiska bo mając kartkę robić bezmyślny wślizg od tyłu na rywala to trzeba być pozbawionym wyobraźni. A w dodatku to jego wymachiwanie rękoma na kolegów z drużyny robi się już denerwujące i raczej nikomu nie pomaga.
Ćwielong im dalej od bramki rywala tym jego gra wygląda lepiej, chłopak ma pojęcie o grze ale skuteczności to on puki co jest pozbawiony.
Alvareza ciężko oceniać po jednym występie, uniknął poważnych błędów ale kilka razy źle wprowadził piłkę do gry, na jego ocene trzeba zaczekać.
Nie było źle ale jednak mimo wszystko zwycięstwa brak. Mecz pokazał że jeśli obędzie się bez większej wyprzedaży zawodników a do formy wróci Boguski z Garguła to przynajmniej o miejsce pucharowe będziemy walczyć.
Moje zdanie na temat tego spotkania wzieło się z tego że byla nastawiony na durzo słabszą gre w naszym wykonaniu. Chodź jakieś zmiany w zespole muszą nastąpić bo jednak z pucharów odpadliśmy i tego nic nie zmieni.
|