Powinniśmy razem, wszyscy, grupą udać się zamanifestować swoje poparcie dla pana Skorży, tak jak to miało miejsce po zwolnieniu pewnej osoby w przyszłości (nie pamiętam o kogo chodziło, o Kasperczaka albo Basałaja, nie chcę siać zamętu, sprostujcie).
Nie po fakcie, a przed faktem.
Pewnie skrytykujecie

Tak dobrego trenera jak M.S. mieć przez długi czas nie będziemy. Tylko Maciej, żaden Franciszek.
Do Myślenic z nami udaj się
