|
szczebrzeszcz
Skromnie wydaje mi się, że temat polityki transferowej, zawiera transfery z klubu i resztę uzasadnienia mojego postu ( moja lista trasferowa oznacza moje zdanie w temacie polityki transferowej pod przyszłoroczne puchary ). Podobnie jak ocenianie transferów Bednarza przed LM w ostatnim sezonie przed tą LM. Temat gdybym był Bednarzem, może za chwilę być nieaktualny. Przypomnę zatem te transfery.
Transfery Bednarza przed zapowiadaną jako historyczną LM dla Wisły.
Okienko zimowe
Cleber sprzedany bez zastępstwa ( Wisła i Skorża na wiosnę nie ma zmiennika na stoperze).
Baszczyński i Zieńczuk powiadomieni już zimą o nieprzedłużeniu umowy latem.
Po Dudu,Matusiaku, Niedzielanie i Ćwielongu, wiadomo,że Beto jest 5-tą pomyłką Bednarza w ataku.
Bramkarza Bednarz szuka od początku pracy w Wiśle ( Pawełek nadal nie ma ani konkurenta ani zmiennika ).
Okienko letnie
Na 10 dni przed meczem LM Bednarz oficjalnie i nieodpowiedzialnie rozważa sprzedaż Brożka, nie mając do tego prawdopodobnie, nikogo zaklepanego w jego miejsce ( sensownego ), o do dziś niezbędnym drugim napastniku już nie mówiąc.
Zastępca Zieńczuka Kirm zakontraktowany na tydzień przed meczem w LM.
Zastępca Clebera Jop zakontraktowany na dzień przed meczem w LM.
Zastępca Baszczyńskiego Alvarez zakontraktowany na dzień przed rewanżem w LM ( bez prawa gry ).
Cebanu cofnięty z wypożyczenia, po 20-tej abstrakcji z Nurkovicem, jako niezbędny drugi bramkarz do LM.
Wydaje mi się, że czasu od zimy do lata Bednarz miał wystarczająco aby nowi piłkarze stawili się na pierwszym treningu przed sezonem i historyczną szansą na LM a trener Skorża miał szansę na ich wkomponowanie w zespół.
Jeśli młodziutki dyletant Janas wykazał się arogancją w ocenie przeciwnika w LM, to czym w takim razie wykazał się swoją kurizalną polityką, profesjonalista Bednarz, uważając między innymi, że transfery można przeprowadzić dopiero przed III lub IV rundą LM ? Bezmyślnością ? Profesjonaliści przecież tej cechy nie mają ? A więc jak ocenić tak przemyślane działania ?. Nie ma żadnego tłumaczenia. Pieniądze jak widać nie tylko na Kirma miał. Pobiera niemałą pensję aby wypełniać swoje zadania należycie i na czas. Wilczek, zamiast wchodzić w kompetencje innych w klubie, oglądając np. przydatność testowanych bramkarzy, powinien spełniać swoją rolę prezesa klubu i nie dopuszczać do możliwości zlekceważenia przeciwników czy pucharów wogóle, nie mówiąc tu o konieczności upominania czy rozliczania Bednarza ze swoich zadań o wiele wcześniej, niż teraz, gdy posprzątać po katastrofie ( rzetelnie rozliczyć ), musi za wszystkich Cupiał. Wyraźnie Wisła, szeroko rozumiana jako cały klub, nie stanowi współpracującego i zgranego teamu na rzecz sukcesu i rozwoju klubu i z tymi najsłabszymi ogniwami w tym teamie oraz ze szwankującą koordynacją pracy tego teamu, trzeba coś zrobić.
Ostatnio edytowane przez kot : 26.07.2009 o godz. 00:35.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|