|
Bramka dla Lecha na 2-0 słusznie nie była uznana, bo Stilić był na trzymetrowym spalonym. Gdyby było inaczej, pan Gil z pewnością gola by uznał. Nie wiadomo z jakiego powodu nie uznał za to gola Brożka, bo Junior na pewno nie faulował w polu karnym. Ogólnie sędzia gwizdał tylko w jedną stronę...
Brawo dla Mario, zagrał dobrze i pewnie, obrona w miarę ok, z Alvareza będzie pociecha, bo widać, że gość w piłkę grać potrafi. Sobol i Junior nieźle, Kirm jak zwykle bardzo aktywny, chociaż dopiero w drugiej połowie zaczął dostawać piłki. W pierwszej szlag mnie trafiał jak widziałem, że stał niepilnowany, a wszystko szło prawą stroną... Małecki katastrofa... Wiele razy grał słabo, ale dzisiaj przeszedł sam siebie... A za tą kontrę w drugiej połowie, gdzie zamiast zagrać wzdłuż bramki do Brożka, to sam strzelał, to natychmiast powinien zostać zmieniony... Wychodzili z kontrą trzy na jeden, albo trzy na dwa, ale co tam... Nawet taką sytuację potrafił koncertowo spier......ć... A Brozio miałby pięć metrów do pustaka...
Fajną zmianę dał Jirsak, wprowadził sporo spokoju, fajnie zaczęli grać piłką w środku pola... Całkiem nieźle Łobo...
Ogólnie mecz całkiem niezły, szkoda tylko, że brakuje spokoju w sytuacjach i brakuje dokładności w ostatnim momencie akcji...
A Ćwielongowi to chyba przydałby się jakiś psycholog... Już większy pożytek z niego był, jak przeszedł na bok pomocy....
|