Lemur napisał(a):

Kiedyś mieliśmy takiego lidera. Pełnego charyzmy, odmieniającego całą drużynę. Wszyscy grali przy nim w ważnych meczach nie na 100, a na 150% możliwości. Lider, przy którym nie miały prawa zdarzać się takie Lewadie, Valerengi, Vitorie Guimaraes i ne zdarzały się.
Nazywał się Kamil Kosowski. Jego odejście było największym kadrowym błędem Wisły ostatnich lat.
|
Brawo - zgadzam się w 100%......Kosa to był włoch w Polskiej skórze

..Miał coś zpołudniowca i potrafił podciągnąć zespół - JEGO WYWALENIE TO NAJWIĘKSZY BŁĄD WISŁY!