|
Mieliśmy pecha i tyle. Kilka poprzeczek, kilka słupków i setek z których powinien paść gol a jakimś cudem nie padł mówi samo za siebie.
W Sosnowcu powinno być 3-1 dla nas.
W Estonii z 4-1.
Pech który nas prześladuje w pucharach od wielu lat wygrał z nami, a nie Levadia.
Ale nie ma co gdybać, było minęło.
Ostatnio edytowane przez aNouc : 25.07.2009 o godz. 13:20.
|