Kowalski napisał(a):

Po pierwsze nie przypominam sobie abym "jechał po Petrescu". Po drugie "wyciąganie wniosków" to modyfikacja swego działania a nie zmiana i ja zastanawiam się czy takowej dokonał.
|
pewnie jakiejś dokonał ale nie wierze a żeby ten typ czlowieka łatwo zmienial zasady spojrzenie na piłke, czyli w Rumunii pracowal najprawdopodobniej ten sam beznadziejny dla wielu ze swoim "hard workiem" Dan
nie piłem do Ciebie o "jechanie po Petrescu"
Kowalski napisał(a):

|
Dodajmy, że i w pucharach z Wisełką nie błyszczał, choć nie graliśmy z Man Utd, Porto ani z Milanem. Jeszcze raz napiszę wyraźnie: żałuję, że nie odniósł sukcesu z Wisłą i życzę mu powodzenia.
|
zgadza sie w pucharach nie błyszczał z Wisłą ale moim zdaniem Mattersburg przeszliśmy na luzie a z Iraklisem przegraliśmy pechowo po przeciętnej fakt grze ,i tu moim zdaniem popełnil bląd w przygotowaniu jak zresztą Skorża
Kończąc temat ja uczciwie mowie że mnie Petrescu przekonywał swoja pasją do ciężkiej pracy i odnoszenia sukcesów pewna bezkompromisowością , charyzma i najważniejsze że nie było to na pokaz. i nie przeszkadzało mi że trochę po pajacował czy marudzi na sedziów czy terminarz bo to sa szczegóły i ciesze sie że sobie świetnie radzi
a co do beznadziejnej gry za Petrescu to kiedy widzieliście ostatnio zespoł Skorży grający widowiskowo?