|
nie zabraklo szczescia. zabraklo walki. Nasi moze i biegali, ale tak na prawde sie spieli dopiero jak juz zostalo 20-30 minut.. pierwsza polowa w Sosnowcu przespana. W Drugim meczu tez dopiero zaczeli grac tak po 55 minucie.
Ale nie ma juz co tego roztrzasac, kazdy zapamieta z tych meczy co innego. Ja dlugo im nie zapomne tej kompromitacji i tyle.
Teraz trzeba trzymac kciuki, aby cale to zamieszanie poszlo w takim kierunki, iz wyjdziemy z tego wzmocnieni.
|