|
W Rumunii są cyborgi, mają syntetyczne ścięgna i biegają 50 km dziennie. Tylko Polacy są ciency...
Petrescu może odnosić teraz sukcesy. Petrescu może być w przyszłości świetnym trenerem. Ja jednak nie żałuję, że wyleciał, bo po prostu nie podołał pracy w Wiślę. Tak, nie podołał. Zrobił z Wisły defensywny team. Zawodnicy mieli wytrzymałość, ale brakowało im dynamiki. Ewidentny błąd w przygotowaniach. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby Wisła nie przegrała mistrzostwa. Nie remisowała z Górnikami Łęczna i nie oberwała od Iraklisu Saloniki. W grze Wisły nie było niczego, co dawałoby nadzieje na lepszą przyszłość. Nikt nie mógł sobie pozwolić, by kompletnie niedoświadczony Petrescu mógł ćwiczyć swój warsztat kosztem wyników(oczywiście pomijam fakt, że Petrescu tradycyjnie nie mógł doprosić się o gotówkowe transfery - może byłoby inaczej)
Czym się różni Petrescu od Skorży?
Rumun potrafił jednać sobie ludzi. Miał ogromną charyzmę i był wygadany. Nasi piłkarze tego nie łyknęli. Tutaj ranga nazwiska "Petrescu" jest o wiele mniejsza niż w Rumunii. Skorża wydaje się więcej robić, niż gadać. Popełnia błędy, ale potrafi się do nich przyznać. Już dawno nie było takiej osoby w Wiśle. Był niby Kasperczak, ale nie oszukujmy się - on miał o niebo lepszy zespół. Skorży co rok sprzedają kluczowych zawodników, media oficjalnie skreślają, a ten jakby na złość wygrywa MP.
Porażka z Levadią to podsumowanie ostatnich ruchów w Wiśle. Kłótnie o pozyskanie bramkarza, brak prawego obrońcy, czy jeden sensowny napastnik w kadrze. Osobiście nie pojmuje takiego zachowania ze strony Jacka Bednarza i RN. W tym roku mieliśmy niepowtarzalną szansę awansu do LM. Czy nie można było się raz porządnie wzmocnić? Co tam wzmocnić...Czy nie można było chociażby uzupełnić składu? Załatać dziury? Dać do dyspozycji Skorży długą ławkę?
Wisła to mój klub, ale cała ta polityka transferowa, to jedna wielka amatorka. Niestety. Denerwuje mnie to bicie piany na temat Lecha Poznań, ale trzeba im przyznać, że u nich wygląda to o niebo lepiej.
Tyle ode mnie.
|