klusek106 napisał(a):

Zawsze stalem murem za Petrescu byl najbardziej profesjonalny. Mowcie ze zajezdzal zawodnikow... tylko dziwne ze wciagnal rumunska druzyne do fazy gr. LM i nie wydaje mi sie by zmienil tok przygotowywania.
Po prostu mielismy i mamy zmanierowane gwiazdki ktorym sie eni chcialo zapierdalac i ktore chcialy przyjaciela za trenera. Maja " Maciusia przyloz do rany" ktory wszystko na siebie beirze. Jakie sa tego efekty... to kazdy widzi.
|
A najlepsze jest to, ze oni wtedy wcale nie trenowali tak jak w Rumunii. Pamietam wywiad z Pojlarem (nie wiem czy dobrze napisalem nazwisko) asystentem Petrescu, ktory mowil w prasie, ze "zaaplikowalismy im 50-60% obciazen jakie normalnie stosuje sie w rumunskich klubach". A to i tak bylo za duzo...
Efekty sa takie, ze Brozek po meczu z TT mowi, ze czul sie jakby zagral 3 spotkania.