|
Najboleśniejsze jest to, że Petrescu ma sporo racji. "ja z małym klubikiem, który trzy lata temu awansował do rumuńskiej pierwszej ligi, od września będę grał w fazie grupowej!"- może te słowa brzmią jak przechwałka, ale taka jest bolesna prawda. Nie sądzę, by w Rumunii łatwo było zdobyć mistrzostwo, pokonując firmy zaprawione w grach w LM i PUEFA jak Steaua, Cluj czy Dynamo. A Petrescu się udało.
Wniosek: to nie Skorża powinien niebawem znaleźć się w rubryce "byli trenerzy Wisły", tylko niektórzy piłkarze. Raz jeszcze Petrescu: "Gdyby któryś z piłkarzy Premiership przyszedł do prezesa i poskarżył się na zbyt ciężkie treningi, to..." chyba by mu łeb ucięli. A u nas robi się na odwrót: zwalnia trenera, zamiast ukarać leniwych piłkarzy.
|