A może Cupiał zatrudniłby jako dyrektora sportowego (albo prezesa

?) Bońka, doświadczony biznesmen, który zna się na piłce jak nikt inny, facet z autorytetem i charyzmą.
Może pomysł na pierwszy rzut wydaje się być głupi, ale jakby się tak poważniej zastanowić, to jest to koleś, który umiał byzadbać o rozwój klubu.