Wyświetl pojedynczy post
daeclan
Junior Member
 
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14824
Stary 24.07.2009, 02:45
Myślę że obrażanie piłkarzy, którzy jeszcze dwa miesiące temu byli przez nas noszeni na rękach, to niezbyt fortunny zwyczaj. Co innego polityka transferowa, za którą odpowiadają przecież inni ludzie. Na tym polu jest niestety wiele do zarzucenia, ale działając w warunkach polskich jest to sprawa dosyć trudna. W tym kontekscie wracać będzie jak mantra temat pieniędzy, a z tymi wiadomo jak jest. Zwróciłbym uwagę na coś, co chyba traktowane jest po macoszemu -charakter piłkarza i ambicja. My kibice sami przeciez wiemy, że przegrać można, to tylko sport, ale juz styl w jakim to przychodzi, wiele mówi o tzw. charakterze drużyny. Przynajmniej tego elementu w meczu z Levadią zabrakło. I właśnie budowanie drużyny na tym polega, że w drużynie muszą być charyzmatyczni gracze, jak Żuraw,Franek, Baszczu czy Kosa. Ich role powinni pełnić dzisiaj Głowacki czy Sobolewski, bo jak nie oni to kto.

Poza tym obcokrajowcy muszą widzieć, że skoro "miejscowi" gryzą trawę, to ja nie mogę być gorszy. Póki co, tego nie widać. Brakuje tego charakteru. Przy całym szacunku dla Łobodzińskiego, ale to piłkarz- dziewczynka, wystarczy mocniej tupnąc nogą i po chlopie ( mam nadzieję, że Łobo weźmie sobie to do serca i zamiast się obrażać na kibica, zacznie grać po męsku). Jak dla mnie Wisła gra za łagodnie i nie chodzi bynajmniej o to, aby łamac przeciwnikom nogi. Za mało w grze Wisły agresji, i zwykłej sportowej ambicji.

Na koniec wyszukiwanie młodych talentów. Wisła na ogół kupuje towar uznany, a co za tym idzie drogi, tak jakby doszlifowanie młodego obiecującego talentu było czymś gorszym, czy niegodnym. Przykład Błaszczykowskiego czy Lewnadowskiego pokazuje że wcale tak nie musi być.
Odpowiedz cytując