Wyświetl pojedynczy post
daeclan
Junior Member
 
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1854
Stary 24.07.2009, 02:18
]Mądry Polak po szkodzie. Niestety w całej tej Levadii zabrakło chyba pokory, nawet nie chyba. Kiedy kurz bitewny opadł, należy zastanowić się nad krokami, które oby nie zaprowadziły nas w ślepy zaułek. Jest to o tyle niebezpieczne, że wszyscy są albo wściekli, albo totalnie przygnębieni, tymczasem potrzeba szybkiej i trzeźwej reakcji. Po pierwsze - pieniądze, które zamiast wpłynąć - odpłynęły. To jest chyba ten najważniejszy aspekt, na który my kibice mamy niewielki wpływ. Strata 2-3 mln. euro dla klubów z Polski, jest niestety stratą trudną do zmarginalizowania ( pokazuje to jednocześnie skalę dysproporcji jaka panuje w Europie). Jeśli klub mimo tej straty poradzi sobie z kontraktami, wszelkimi wierzytelnościami itd. to jest dobrze.
A tak na marginesie, cały czas czytamy ile Real zarobił na koszulkach Ronaldo czy Kaki, dlaczego my kibice Wisły nie mamy zrobić w tym trudnym momencie tego samego. Niech każdy zamówi w miesiącu sierpniu przynajmniej jedną koszulkę w WŚ, to pokaże nasze przywiązanie do klubu. Wiadomo przecież że prawdziwego kibica nie poznaje się po tym, kiedy jego klub wygrywa, tylko właśnie w tych trudnych momentach. Pewnie finansów Wisły nie uratujemy, ale....
Po drugie ruchy kadrowe. Pomimo ogromnego rozgoryczenia, jestem przeciwny zbyt gwałtownym ruchom na tym polu. Bo co przykładowo przyniesie, zwolnienie Skorży, Bednarza czy całego sztabu, na starcie ligi ?( oprócz zaspokojenia rządzy krwi). Nic, pogłębienie chaosu, szukanie nowego trenera pogłębi tylko kryzys, zresztą większość z nich już szykuje się do sezonu z innymi drużynami. Ci przegrani piłkarze i trener, mają teraz do spłacenia pewein kredyt zaufania, a jak najlepiej to zrobić, jak nie zdobyć mistrzostwo w 2010 roku.
Trzeba pamiętać że będzie to trudny sezon, pomijając tallińską katastrofę, zespół gra na wyjeździe, ale skoro gorzej być nie może, musi być lepiej.
To naturalnie uwarunkowane jest stabilną sytuacją finansową klubu, która mam taką nadzieję, jest zachowana.

Nie biadolenie, przepraszanie ( dobrze że jednak padło tylko praca organiczna, praca i jeszcze raz praca. A w kolejnym sezonie już na nowym stadionie zawita LM. I ja to wiem.