|
No dobra, badzmy szczerzy.
To, ze Skorza nie zostal dzis zwolniony, jest chyba dla wiekszosci mimo wszystko duzym zaskoczeniem.
Czyzby wiec po wczorajszej klesce, Cupial, a takze 10-tki dawnych kibicowskich "Heniozercow", zaczeli inaczej spogladac na porazke sprzed 4 lat ?
Czyzby tym razem postanowiono dac Skorzy szanse, na jaka mial nadzieje Kasperczak oraz jego druzyna, gotowa na poczet tej szansy zamrozic 30% swoich zarobkow ?
Jesli tak, to kolejne pytanie jest nastepujace. Czy Skorza i jego druzyna znajdujac sie w kryzysowej sytuacji, beda w stanie zareagowac podobnie jak tamta druzyna i przejsc przez lige niczym burza lub przynajmniej grac skutecznie o mistrza ?
Wg mnie w tej chwili to pytanie jest kluczowe. A po dwumeczu z Levadia, mozna miec chyba spore watpliwosci, bowiem sami Estonczycy przyznali, ze historyczny dla nich sukces, przyszedl po bardzo kiepskim (z obu stron) widowisku.
A to nie jedyne znaki zapytania zwiazane z osoba trenera. Rownie wazna rzecza jest kwestia niezbednych decyzji jakie byc moze powinien podjac. Czy jesli klub dokonujac rozliczen wczorajszej porazki, zadecyduje o zwolnieniu Kazimierskiego i Janasa, to pan Maciej zaakceptuje to z pelnym poparciem ?
Bo co do pana zastepcy trenera, trudniacego sie m.in. rozpracowywaniem przeciwnikow Wisly, to chyba nie ma watpliwosci, ze powinien poniesc konsekwencje ?
To samo tyczy sie decyzji w sprawie niektorych pilkarzy, bez wzgledu na to ile kosztolwali i kto ich do Wisly sprowadzal. Po tym co sie stalo, nawet chyba do bolu dobroduszny i hurraoptymistyczny Skorza, powinien zrozumiec, ze zbyt dlugie tolerowanie pilkarzy mocno odbiegajacych od pokladanych w nich oczekiwan, bywa bardzo kosztwne.
W koncu samo bicie sie w piersi, bez wyciagniecia konsekwencji i wnisokow na przyszlosc, w tym przypadku jest juz niewystarczajace.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 23.07.2009 o godz. 20:06.
|