saklak1906 napisał(a):

|
To rozumiem ze po 10 latach pracy na dobrym poziomie za jedna pomylke lecisz na zbity pysk. Ja na swoja pozycje pracowalem 4 lata i teraz tylko likwidacja firmy albo moje odejscie moglo by mnie pozbawic tej pracy a to jest bardzo odpowiedzialna praca i pomylki sie zdazaja. Ale jak sie wie co zrobic zeby ich uniknac na przyszlosc to znaczy ze sie wie co sie sp..lo.
|
4 lata czyli jak na moje oko masz kogos na kogo mozesz zawsze zepchnac porazke i on poleci.
Szczerze wystapienie przed glownym managerem badz rada nadzorcza ze slowami tak moja wina nie zrobimy interesu na 2 mln Euro (gdy budzet firmy to okolo 5mln) uwazam jako skladanie rezygnacji.
saklak1906 napisał(a):

|
Skorza powiedzial ze to jego wina nie zaslanial sie roznymi wymowkami to znaczy ze wie co zawali i drugi raz tego bledu nie popelni.
|
Super ze tak powiedzial popatrz jaki z niego mily chlopak !
Z tymi pomylkami zawod trenera bardzo przypomina mi zawod sapera....
Pozatym zawsze mozemy strzelac w poprzeczki slupki wiesz PECH
saklak1906 napisał(a):

|
Nie myli sie ten co nic nie robi, wiec skoro pracujesz ze do pracy potrzebny jest nie zawodny sprzet zeby ta praca byla wykonana, a Skorza takich warunkow nie mial zapewnionych bo chyba trzeba by pile na lini bramkowej ustawic i to nie wiem czy by Cwielag nie trafil w poprzeczke ta ze ta nie wyszla by w pole.
|
Ja zawsze wyzej od niezawodnego sprzetu oceniem kreatywnosc ludzka i radzenie sobie w sytuacjach bez wyjscia.