ŁAPY PRECZ OD SKORŻY!!!
Druzyna byla do tego rewanzu nastawion i ustawiona prawidlowo ! (tym czym Maciek mogl dysponowac na ta chwile). Przewazalismy caly czas, Levadia nie miala nic do powiedzenia, w drugiej polowie to chyba 2 razy wyszli ze swojego 30 metra a my akcja za akcją i... no wlasnie, nie wina Skorzy tych wszystkich słupków i poprzeczek, strzałów chybionych o centymetry. Czy gdybysmy odpadli z 20 poprzeczkami i slupkami to tez by Skorzy wina byla
Pech

Pech to by był jakbysmy wygrali 3:0 i mieli te slupki i poprzeczki i potem mowili "kurcze, pech ze nie bylo wiecej"
To bylo jakies kuwa fatum nieszczescia i armagedon do jasnej cholery. Czytając tekstową to sie oczom nie wierzylo co sie czyta (sledzilem na interi), a jakbym to widział to bym chyba zszedł na serce.
Skorza i tak zostanie, chyba że sam trzasnie drzwiami.