nesta napisał(a):

Skorza jest oczywiscie winny i to nie ulega watpliwosci. To on zle ocenil sile rywala, w oparciu o co zle rozlozyl obciazenia podczas przygotowan. Do tego mial cale zgrupowanie w Austrii, na rownych jak stol boiskach zeby przygotowac druzyne choc w takim stopniu aby umiala strzelac bramki druzynom z lig polamatorskich. Co oni robili na tym obozie 
Inna kwestia jest jednak czy obecnie Wisle stac na lepszego trenera. Pewnie, gdyby za Skorze mogl przyjsc jakis szkoleniowiec z zachodniej ligi, nie byloby sie nad czym zastanawiac. Ale Wisly na takiego trenera nie stac wiec czekalby nas zapewne ktos z dwojki Michniewicz/Smuda. A czy oni gwarantuja lepsza gre od Skorzy ? Raczej mocno watpliwe.
Dlatego moje zdanie jest takie, jesli mialby przyjsc niezly trener z zagranicy to wtedy jestem za taka zmiana. Jednak jesli Skorza ma zastapic ktos z ww. to ja bym go jednak zostawil. Po prostu jak to ktos ladnie kiedys powiedzial, od mieszania w herbacie ta nie stanie sie slodsza.
|
Zgadzam sie z Toba zupelnie. Ale po sprowadeniu takiego trenara trzeba mu dac wolna ree w dzialaniu zeby wprowadzil zachodnie standarty.
A wiec trzeba w pelni zaufac takiem trenerowi, bo pewne jest ze po takim meczu jak w czoraj Brozek, Pawelek, Cwielag laduja w najlepszym wypadku na lawce. Wiec co robia koledzy z druzyny buntuja sie zawalajac kolejne mecze az nie zwolnia trenera.
W polsce jest przekonanie ze to zawsze jest wina trenera a nikt nie bierze pod uwage ze to sami zawodnicy ostro leca w ch..a i do poki beda swietymi krowami ten stan rzeczy sie nie zmieni. Przyjda kolejni i kolejny poleca bo ich nie zwolni prezes czy wlasciciel tylko pilkarze.