sandomingo napisał(a):

Pytanie czy Cupiał podchodzi do Wisły tak emocjonalnie, po kibicowsku, jak my, czy też po różnych przejściach ma do tego chłodne, bardziej finansowe podejście.
.
|
Po tylu latach z pewnością podchodzi do Wisły emocjonalnie, po kibicowsku. Ale jest też biznesmenem, który na obecnym kryzysie stracił już trochę majątku. Nie wierzę, że decyzje swe będzie podejmował emocjonalnie. Będą to decyzje podjęte na zimno. Siadzie ze swoimi doradcami i pomyślą co się bardziej opłaca.
Moim zdaniem możemy mówic o dwóch scenariuszach. Pierwszy to taki, o którym mówił Wilczek czyli sprzedajemy powiedzmy Brożka, którego transfer pokrywa straty, zwalniamy dyrektora sportowego, na jego miejsce przychodzi ktoś nowy, łatamy skład, bo na napastnika nawet klasy Brozia nas nie stać i gramy dalej. W tym scenariuszu jawi się też zmiana trenera, ale mimo wszystko pragnąłbym aby Skorża został, gdyż nie widzę na rynku trenerskim w tej chwili nikogo lepszego. Jedyny, moim zdaniem, sensowny gość pracuje w tej chwili w Śląsku, o Smudzie nie piszę bo to krok w tył.
Drugi scenariusz to wycofanie się Cupiała z Wisły. W tym wypadku też jawią się dwa scenariusze.
Pierwszy (moim zdaniem bardziej prawdopodobny) to wyprzedaż co lepszych graczy i sprzedaż spółki komuś pokroju Kity. W tym wypadku tracimy co najmniej sezon, gdyż w takim wypadku gramy w tym roku o środek tabeli.
Druga wersja to wchodzi w Wisłę ktoś pokroju Solorza, niekoniecznie z Polski, ale ta wersja w czasach globalnego kryzysu to raczej science fiction.
Naszym atutem jest bez wątpienia powstający stadion i (coby nie mówić, nawet po wczorajszym blamażu) marka. Jesteśmy jednym z dwóch (drugi to Legia) najbardziej rozpoznawalnych polskich klubów.
Czeka nas teraz bez wątpienia ciekawy okres. Oby zmian na lepsze, bo "po burzy słońce wychodzi zza chmur..."