|
Hmmm...co tu można właściwie napisać, skoro wszystkie wyrazy rozczarowania mogliśmy na tym forum wylać w poprzednich latach? Przynajmniej jeżeli chodzi o europejskie puchary.
Miała być nauczka z Oslo, później z Tibilisi, a wygląda na to, ze nie licząc pojedynczych przebłysków ( mecz z Beitarem w Krakowie, czy 1-0 z Barceloną) cofnęliśmy się do tyłu....
Szkoda, tym bardziej, że widoków na poprawę raczej nie widać.
Polecą głowy, będzie przemeblowanie .... i co? I nic, pojawi się jakaś nowa koncepcja rozwoju, która natychmiast zostanie ograniczona przez Radę Nadzorczą i skończy się jak zawsze.
Ciekawe, co teraz decydenci z Bet et home sobie myślą, którzy byli odpowiedzialni za promowanie marki poprzez Wisłę....
Szkoda Skorży, bo pomimo błędów, jakie popełnić i tak nie miał wpływu na boiskowe „fikołki” naszych sportowych herosów. Jak na polskie warunki był ( a może jeszcze jest) trenerem z ciekawymi perspektywami na przyszłość.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|