Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1187
Stary 23.07.2009, 10:47
Kibic okazjonalny napisał(a):Wyświetl post
A mnie zastanawia jedno - i w sumie to niekoniecznie jest pytanie do pracy M.Skorzy, ale ogolnie do wszystkich trenerow w Wisle...

Na swiezo: pierwszy mecz Kirma... wygladal jak z innej planety
Wczesniej: poczatki (pierwsze mecze, ew. chwile pozniej) Jasia Paulisty, Jirsaka, Burnsa i jeszcze paru innych.

Pamietam jak ktos napisal na forum ze ten Burns to jakis nie-nasz, bo biega, wklada energie... potem jak bylo z wymienionymi wszyscy wiemy. Nawet Kirm (z tego co mozna przeczytac w relacjach) TYDZIEN po tym jak wygladal jak gwiazda, wmieszal sie w tlum.

Co sie dzieje? Oni przestaja umiec grac nagle?

Jirsak po pierwszych meczach byl uznawany ze 'tego nam bylo trzeba'. Nad Paulista nawet maruda Kolton sie zachwycal... a potem? Z czego to wynika?

P.
Bo to jest chyba mnie więcej tak. Przychodzi nowy zawodnik to nie wie w zasadzie czego można się spodziewać, jaka jest rywalizacja itd. Wchodzi do drużyny i pokazuje wszytko co najlepsze. Walczy,biega. Później zauważa,że aby grać w pierwszym składzie to w sumie nie trzeba aż tak się zajeżdżąc, można przystopować. Bo i konkurencji specjalnie żadnej nie ma, a przy niskim zaangażowaniu w lidze udaje się wygrywać mecze. Z czasem staje się to normą. Zauważ jak Paulista grał kiedy ważyły się losy jego kontraktu. Nie do poznania facet. Problem jest tego typu,że masz zaangażowanie średnie a pieniądze dostaniesz większe niż w Słowacji,Czechach, Slowenii. Kasa nie idzie w parze z niczym. Płaca sobie,praca sobie. Dramatem jest brak rywalizacji i konkurencji. Tylko konkurencja ma wpływ na podniesienie poziomu.
Brożek może nie trafiać 10 razy nawet na pustą bramkę, Cwielong nigdy nie musi stać się piłkarzem I ligowym, ale i tak wiedzą ,że będą grać,bo kto za nich?Może juniorzy powinni coś więcej mieć do powiedzenia?No bo jakieś wyjście trzeba znaleźć. Co mamy do stracenia, że zamiast Cwielonga na mecz w pierwszym składzie wyjdzie junior,który umie piłkę przyjąć?Albo napastnik,który naładował bramek w ME?


Saklak,tez na to zwróciłem uwagę, z tym Kirmem. Znając życie wszytko szło jedną stroną a gość stał wolny mając pól boiska wolnego. W sumie normalka od kilku sezonów. Tym bardziej,nie mam do tych co grali wczoraj żadnego szacunku za to jak nas opluli.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 23.07.2009 o godz. 10:50.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.