Kibic okazjonalny napisał(a):

A mnie zastanawia jedno - i w sumie to niekoniecznie jest pytanie do pracy M.Skorzy, ale ogolnie do wszystkich trenerow w Wisle...
Na swiezo: pierwszy mecz Kirma... wygladal jak z innej planety
Wczesniej: poczatki (pierwsze mecze, ew. chwile pozniej) Jasia Paulisty, Jirsaka, Burnsa i jeszcze paru innych.
Pamietam jak ktos napisal na forum ze ten Burns to jakis nie-nasz, bo biega, wklada energie... potem jak bylo z wymienionymi wszyscy wiemy. Nawet Kirm (z tego co mozna przeczytac w relacjach) TYDZIEN po tym jak wygladal jak gwiazda, wmieszal sie w tlum.
Co sie dzieje? Oni przestaja umiec grac nagle?
Jirsak po pierwszych meczach byl uznawany ze 'tego nam bylo trzeba'. Nad Paulista nawet maruda Kolton sie zachwycal... a potem? Z czego to wynika?
P.
|
Przyjdzie taki ambitny to go rada druzyny ustawi zeby juz nie byl taki ambitny i zeby nie wychodzil przed szereg.
Marcello tez jak przyszedl do Wisly to zostawal po treningach jeszcze dwie godziny co nie spodobalo sie innym i juz jakos nie zostaje
Co to wogole jest jakas rada druzyny? jak chca zwiazkow zawodowych niech sobie znajda robote w stoczni tam jest sierpien 80.
W czoraj w relacji tekstowej na interii( wislackie mi strasznie ciely) rozwalilo mnie jedno zdanie, koledzy nie chca podawac do Krima to sam sobie wywalczyl pilke
