|
Problem leży w tym , że niektórzy piłkarze nie mają mentalności zwycięzców a co więcej mają zbyt słabą psychikę żeby udźwignąć spoczywający na nich ciężar reprezentowania Wisły Kraków , mistrza Polski , bo jak inaczej wyłumaczyć że zawodnik ,,ekstraklasowy'' , niby napastnik , nie wie co zrobić będąc 3 metry przed bramką .
Obowiązkowe wizyty u psychologa klubowego dla tych , którzy ewidentnie nie radzą sobie z presją i zbudowanie drużyny opartej na ludziach o mentalności Radka Sobolewskiego , to może być remedium a nie rozkręcanie kolejnej karuzeli trenerskiej .
To , że Skorża ma swoje zasady i bierze całą winę na siebie , to tylko kurtuazja . Jeżeli gość nazywający siebie i uwżający się za napastnika jest kilka metrów od bramki i ma do wykonania prosty wypracowany na treningach ruch aby zdobyć bramkę , to Skorża za niego nie ruszy odpowiednio nogą .
|