flamengista napisał(a):

To prawdopodobnie najczarniejszy dzień w historii klubu, a już z pewnością w erze Tele-foniki.
|
Dla mnie najczarniejszy był w '93 gdy pewna grupa kopaczy sprzedała własne odbyty.
'95 i mikrofalówka za cyrk na Ślęzie to też był czarniejszy dzień.
Ci którzy zaczęli chodzić na Wisłę wcześniej pewnie też by coś jeszcze dopisali.
Jak każdy mam doła ale nie mam zamiaru podcinać sobie żył.