|
Cholerni kopacze...A najgorsze jest to, że częściowo to sami doprowadziliśmy do takiego stanu.
Ich rozumienie przyśpiewki "nic się nie stało" jest niestety całkowicie wypaczone...
Oni to mają głęboko w d..., naprawdę.
Ciekawe czy któryś z nich, np. taki Ćwielong, po tym co się stało zdecydowałby się zostać pół godziny po każdym treningu żeby pracować nad skutecznością?
Czy któryś z nich wreszcie zdecyduje się indywidualnie pracować nad rzutami wolnymi?
Czy gdyby któremuś z nich przelew przyszedł na konto z kilkudniowym opóźnieniem to czy nie zadzwoniłby do prezesa z awanturą?
Nie, nie i jeszcze raz nie, niestety...
Zgrywają wielkie gwiazdy, ich głównym tematem są fury i inwestycje w nieruchomości a co prezentują?
Żal.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|