arti napisał(a):

Ja jestem nadal za Skorżą.
Oczywiście błąd w przygotowaniach - kto nie robi błędów.
Od dwóch lat trwają nawoływania o napastnika i bramkarza. Olewano to-mamy rezulat.
Zdecydowano się nie przedłużać z Baszczem, Singlar się rozsypał - następcę załatwiono przedwczoraj..
Miał być rezerwowy stoper - Głowa się rozsypał, sprowadzono Jopa 3 dni przed meczem...
|
To stwierdzenie to sedno sprawy. Jeżeli przy niekorzystnym wyniku w 80 minucie przy przygniatającej przewadze Wisły, Skorża może wpuścić tylko jednego Łobodzińskiego, który wiadomo, że formy wielkiej nie ma, to zobaczycie obraz nieudolności ludzi zarządzającymi finansami i transferami w Wiśle. Maciek Skorża popełnił błędy, ale wielbłądem jest polityka transferowa Wisły, która doprowadziła do tego, że nie mieliśmy składu: bramkarza, dwóch obrońców i kumatego napastnika, któryby odciążył Brożka.