|
Argumenty, że Ferguson, że Mourinho, że Trapatoni też odpadli potem odnosili sukcesy naprawdę nie są trafione.
Ci wszyscy trenerzy po porażkach dostawali wzmocnienia na pozycję, która według nich spowodowała blamaż.
U nas niestety wzmocnień nie będzie wręcz przeciwnie już Wilczek mówi o ratowaniu budżetu i sprzedażach zawodników.
Zespół musi wierzyć, że jak nie teraz to za rok na pewno się uda a jakie niby u nas mają być podstawy takiej wiary.
Zespół osłabi się
Trener ten sam, który już trzy razy (o blamażu w Amice nie zapominajcie) nie potrafił nic w Europie zwojować.
Skąd Ci gracze mają brać nadzieję i motywację nawet do grania w lidze. Powiedzmy kolejny MP i co i znowu maksymalnie dwa mecze w pucharach.
Żeby się podźwignąć to albo:
1) Zespól nie może się osłabić a wręcz przeciwnie – zupełnie nie wierzę w taką możliwość
2) Potrzeba nowego dobrego i charyzmatycznego trenera, który zapewni nam, miejsce w lidze dające udział w pucharach i to jest chyba bardziej wykonalne
To, co powiem może zabrzmi obrazoburczo, ale Wiśle w tej chwili nie jest potrzebne kolejne MP, ale potrzebny jest wymierny sukces w pucharach.
|