|
Budowanie nowej drużyny, srata tata. Musiał chłop zrobić dobrą minę do złej gry, bo inaczej nie wypadało przy wznoszeniu toastu. Wisła miała być już budowana na nowo kilka razy i za każdym razem konczyło się tak, że trzeba budować jeszcze raz. Teraz będzie nie inaczej, bo niby dlaczego miałoby być?
LM nie ma, pieniędzy nie ma, kryzys na rynku finansowym, dziura w budżecie powiększyła się o 2mln euro , więc w jaki niby sposób ma powstać nowa mocna drużyna? Proces budowania drużyny trwa latami, wymaga odpowiednich nakładów finansowych, cierpliwości, i doświadczenia, a Wiśle brakuje conajmniej dwóch z tych warunków.
Wszystko skończy się tak, że przyjdzie Franek Smuda, dostanie nakaz awansu do Ligi Mistrzów i po roku pożegna się z pracą po kolejnym nieudanym podejściu. Nie będzie żadnych znaczących transferów, będą kupowani tylko zawodnicy z kartą w ręku lub tacy za 200-300 tyś euro i na tym się skończy.
Zapomnijcie lepiej, że nagle wszystko zmieni się na lepsze, bo się nie zmieni. Nie zmieniło się po Valerendze, Tbilisi, i nie zmieni się po Levadii.
Ostatnio edytowane przez Pioneer : 23.07.2009 o godz. 04:33.
|