|
Niestety, ale wina jest absolutnie po stronie trenera. Zresztą Flamengista wymienił już wiele powodów. Szkoda, bo wydawało się, że to ten "the one". Niestety ale wydaje mi się, że trener zlekceważył drugą rundę el. LM i źle zaplanował przygotowania do nowego sezonu. Myślał pewnie, że jak "zajedzie" chłopaków w lecie to forma wystarczy że przyjdzie na 3 czy 4 rundę el. LM. A tu zonk. Zlekceważenie rywala, praca Każmierskiego z bramkarzami, rozpracowanie rywala przez Janasa. Wisła jest klubem, którego po prostu nie stać na coroczne odpadanie z europucharów we wstępnych fazach tych rozgrywek. MP ważne i cenne, ale jego wartość schodzi na dalszy plan jeśli dany trener nie potrafi potwierdzić wartości drużyny we wstępnych fazach rozgrywek europucharowych. Cały rok się walczy w polskich rozgrywkach by mieć szansę zagrać te kilka meczy o "być albo nie być" w piłkarskim raju. Jeśli trener sobie lekceważy (złe rozpracowanie rywala, kolesiostwo i brak profesjonalizmu trenera bramkarzy) pierwszy szczebel "drogi do raju" to za niepowodzenie musi zapłacić największą cenę. Szkoda bo to oznacza w pewnym sensie potrzebę budowania drużyny od nowa. Kto wie czy na przygotowaniu fizycznym Skorży nie będzie korzystał w dalszej części sezonu kolejny trener, ale to wtedy już nie będzie miało większego znaczenia.
Jeszcze raz szkoda, ale takiego blamażu w europucharach Wisła jeszcze nie miała. Ile znaczy ten Mistrz Polski skoro przegrywa z "ogórkami"? Szkoda ... eh kto by pomyślał. Byłem przekonany, że w rewanżu pojadą ich z 3-0. Ale pewnie w dodatku jeszcze nie mieli świeżości i siły by udowodnić swoją wyższość mimo, że grali z amatorami z Estonii. Szkoda bo tak lubię trenera Skorżę za "całokształt", za to jak wykazywał się intuicją w poprzednim sezonie, ale widać musi się jeszcze trochę uczyć, nabrać doświadczenia a za zlekceważenie rywala ponieść największe konsekwencje. Szkoda ...
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...
"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
|