Skorża ma chwile zwątpienia po tym meczu, ale wbrew pozorom to dobry znak, bo pokazuje, że nie traktuje on tylko Wisły jako jakiegoś "przejściowego stadium w swojej karierze", wie że mecz, wypadł fatalnie i chyba jak każdy z nas ma po nim przysłowiowego "kaca" i czuje odpowiedzialność za to co się stało,a i takie mecze się zdarzają, tylko że jedni potrafią osrać, cały wynik, a inni...
Maciek to porządny trener i naprawdę ciężko, w razie jego odejścia/zwolnienia(oby nie)znaleśc kogoś mu dorównującego, bo Franz to Franz i Pyry już mu nie raz zaśpiewały :"Smuda,Smuda gdzie te cuda

?" a u nas...2 mistrzostwa po, najgorszym sezonie od przyjścia Bogusia i kto tego dokonał...-to są cuda.
P.S. Oby tylko od jutra nie zaczeła się szopka z trenerami.....