Wyświetl pojedynczy post
Raphael
Senior Member
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1590
Stary 22.07.2009, 22:31
Niestety nasz udział w pucharach zakończył się kompromitacją nie mniejszą niż ta z Valerengą czy Dynamem Tbilisi...

Zawiedli wszyscy: działacze, piłkarze i trener wraz ze swoimi współpracownikami.

Największymi winowajcami są moim zdaniem jednak ludzie odpowiedzialni za niechlujną politykę kadrową w klubie. Nie ma sensu już pisać od jakiego czasu poszukujemy bramkarza czy środkowego napastnika, jednak to właśnie brak odpowiednich piłkarzy na tych pozycjach najbardziej moim zdaniem zaważył na końcowym wyniku dwumeczu. Dodatkowo strasznie długo zwlekano z zakontraktowaniem następców Baszcza i Zieńczuka, w efekcie czego jeden był niezgrany z drużyną (Kirm), a drugi nie zdąży już zagrać w tym sezonie w pucharach (Alvarez). Krótko mówiąc dobrym ruchom transferowym towarzyszą całkowicie nieprofesjonalne posunięcia w postaci pozostawiania rażących luk kadrowych.

Trener Skorża oczywiście jest też odpowiedzialny za porażkę w dużym stopniu. Widząc jak po raz kolejny polska drużyna odpada ze znacznie niżej notowaną bardziej docenia się sukcesy Janasa z Legią, Smudy z Widzewem i Lechem, czy nawet Kasperczaka z Wisłą. Jak się okazuje w Polsce nie tylko nie jest łatwo zbudować zespół, który będzie walczył jak równy z równym ze średniakami europejskimi, ale też trudno jest stworzyć taki, który będzie miał na tyle charakteru i przyzwoitości by wygrywać ze słabeuszami.

Mieliśmy szansę na zrobienie dużego kroku do przodu (w przypadku awansu do fazy grupowej Ligi Europ(ejskiej/y)) lub wręcz skoku (gdybyśmy wreszcie weszli do LM). Mogliśmy być w "raju", a tak zostaje nam "czyściec" w postaci gry w Sosnowcu przez cały sezon. Przepadłą wielka okazja.

Mimo wszystko nie wierzę w żadną wielką rewolucję i wyprzedaż w klubie bo to poprostu nieopłacalne. Nie na rok przed oddaniem nowego stadionu, który przyniesie nowe przychody do klubu. Cupiał nie jest aż tak impulsywny, żeby sobie szkodzić w takim stopniu.