Największe katastrofy mają w Polsce miejsce 22 lipca, kiedyś manifest PKWN, teraz klęska Wisły.
Moim skromnym zdaniem ta klęska dobrze zrobi klubowi, bo będzie wielkie wietrzenie i kibicom, bo nauczy ich pokory. Poziom piłki w Polsce jest dramatycznie niski i trzeba się z tym pogodzić.TO MY (A RACZEJ POLSCY PIŁKARZE) JESTEŚMY KELNERAMI. Co do Levadii, życzę im dobrze, ale mam nadzieję że nie zajdą daleko, bo jeszcze ludzie stwierdzą, że dzisiaj się nic nie stało, bo Levadia taka mocna.

A piłkarzom Cupiał powinien zafundować autokar do Krakowa.
Pozdrowienie z Wrocławia.
PS. A jeśli mimo wszystko znowu będziecie mistrzem Polski po tym sezonie, to mam nadzieję, że poważniej w klubie podejdą do mistrza Andorry, czy San Marino jak ich wylosujemy.
