|
Co teraz będzie...?
Oby nie skończyło się to wszystko pochopną czystką...
Mam wielkie obawy, że Cupiał rzuci to wszystko w diabły i Wisła zacznie się staczać po równi pochyłej...
Oby nie! Trzeba pogodzić się z tym co się stało, zacisnąć zęby i myśleć o SP a potem o nowym sezonie...
Balon z nadziejami pękł, wszyscy jesteśmy zawiedzeni, ale jako kibice Wisełki musimy dalej wspierać nasz klub.
Czy wygrywasz czy nie...
|