|
Panowie (i Panie), macie pretensje do piłkarzy, że zlekceważyli Estończyków. Słusznie! Ale sami uczciwie przyznajcie jaki obstawialiście wynik pierwszego meczu. 4:0? Pewnie coś koło tego. A po 10 minutach meczu w Sosnowcu było widać, że tak łatwo nie będzie.
Ale nie o tym chciałem pisać. Problem Wisły zaczyna sie od SKĄPSTWA ludzi nim zarządzających. Nie postukuję, aby wydawac pieniądze na drogich piłkarzy, ale aby zastanowić się, czy nie lepiej było na przykład zostawić Baszcza i Zienia w drużynie.
Czy grali by z Estończykami? Coż, kontuzje to los piłkarza. Ale to byli przywódcy druzyny. Dziś został Głowa i Sobol, ale to za mało. Moim zdaniem przyczyna porażki tkwi w mentalności ludzi - także piłkarzy, którzy nie dorośli do odpowiedzialności.
Przede wszystkim w klubie potrzebna jest jednak zmiana SPOSOBU zarządzania. Jest prezes - figurant, który nie ma o niczym pojęcia i bierze kasę za nic. Takie są fakty.
Druga kwestia - należy ograniczyć do zera wpływ zarządu TFK na decyzje w Klubie. Niech decydują Ci, którzy biorą za to pieniądze. ALE niech to będą fachowcy od futbolu a nie ex-kontrolerzy skarbówki!
Pomiędzy zarządem Klubu a Właścicielem nie powinno być nikogo, a już na pewno tzw. Rady Nadzorczej (przynajmniej nie w tym składzie).
A skład zespołu i mentalność zawodników to pochodna działania właśnie tych panów, którzy codziennie OKŁAMUJĄ WŁAŚCICIELA. I pewnie część z Was wie, o czym mówię. A jeśli nie, to pewnie ta kwestia wróci jak dojdzie do ustalania szczegółów w sprawie wynajmu stadionu pomiędzy Wisłą a Miastem.
Tak dalej być nie może!
|