Też od rana nie możecie znaleźć sobie miejsca?
Takie nerwy miałem ostatnio przed rewanżem z Beitarem, ale tam przynajmniej była transmisja, a tu czytanie linijek, śledzenie wyniku między kartami i nerwowe obgryzane paznokci.
Wierzę w wynik a'la Slovan Bratislava 4:0 gdzie po pierwszym meczu tez było nieciekawie (0:1)
Najgorszy z możliwych scenariuszy przewiduje bezbramkowy remis z kupą niewykorzystanych sytuacji przez nasz team. Wolę już przegrać i mieć świadomość, że byliśmy po prostu słabsi niż zawalić awans w głowach naszych zawodników.