Nie lubię takich menedżerskich filmików, gdzie najczęściej pokazują piłkarza w jak najlepszym świetle. Wszystko tendencyjnie powycinane. Tak nie można piłkarza ocenić obiektywnie.
Liczę, że zobaczymy go w meczu z Lechem. Dobra okazja do pokazania się, bo Amica to nie ogórki.
Ps. Może pasować do Wisły, bo gramy podobną lagę na aferę jak Reggina

)