No, a co? Miasto nie może tego sprzedać? Nie może lepszego interesu ubić? (tak ogólnie - na razie zakładamy, że ewentualna sprzedaż odbyłaby się za dobrą cenę - miasto chce 65 mln co dla kupców jest za dużo "bo miało być 42").
Oficjalnie od przyszłego roku to ma być plac budowy.
Nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Interes ubije nie miasto a Bufetowa (i jakaś szycha która ją kryje). Miasto też coś z tego dostanie ale po odliczeniu "prowizji".
Ja słyszałem, że mieli osiem propozycji, żadnej nie przyjęli (od razu zaznaczam, że opieram się na doniesieniach prasowych i wypowiedzi HGW), a władze W-wy oskarżaja zarząd KDT o ukrywanie tych propozycji przed kupcami. Tutaj jest opisane co nieco.
Zgodnie z moją wiedzą (za warszawską prasą lokalną) przyjęli lokalizację przy ulicy Okopowej (Wola).
Owszem chyba ich zaskoczyła.
Cieszę się że się zgadzamy
Zgadza się.
Tym bardziej się cieszę
A to nie usunięto ich siłą sprzed kancelarii i ze środka? Uważam, że zrobiono to o parę dni za późno.
Więcej - te okupujace KPRM powinny wylecieć najdalej po godzinie, a nie takie cackanie jak to miało miejsce.
A w ogóle każdy komu się zamarzy "wtargnięcie" do budynków rządowych powinien zwyczajowo lądowac w pierdlu na otrzeźwiające 48 godzin
Pogląd tyle samo słuszny co nie polityczny. W wersji abstrakcyjnej jestem w stanie się z nim zgodzić ale w wersji realnej trąci bezmyślnym dogmatyzmem.
Jest jeszcze jeden aspekt do rozważenia w tej kwestii: tak długo jak wymiar sprawiedliwości w Polsce nie zostanie "uwolniony" od zaszłości (mam tu na myśli mn: korporacjonizm wśród sędziów, prokuratorów i adwokatów, patologiczne powiązania pomiędzy pracownikami wymiaru sprawiedliwości a businesem, uwikłanie w lokalne układy, korupcję itp.) tak długo prawo nie będzie miało nic wspólnego ze sprawiedliwością a będzie raczej metodą za pomocą którego "grupa uprzywilejowana" będzie kontrolować resztę społeczeństwa. Przyzwolenie na dominację prawa w takim układzie pachnie mi głupotą raczej niż rozsądkiem. A wygląda mi na to (przy jasnym stwierdzeniu że szczegółów sprawy nie znam) że analizowany case jest bardzo dobrym przykładem takiej właśnie sytuacji.