Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3849
Stary 21.07.2009, 16:42
1q2

Kończąc definitywnie ten wątek, pragnę podsumować swoje uwagi, które chyba nie do końca zostały zrozumiane. Nie docierają do mnie banalne odpowiedzi na moje konkretne pytania, że Rabin mający wpływy w Angli ma prawo robić co chce.

Jedynym prawnym reprezentantem narodu żydowskiego w UE, jest państwo żydowskie Izrael i istniejące jego ambasady w UE. Żaden prawny przedstawicel z Izraela nie zabrał w sprawie Kamińskiego głosu, bo i nie powinien się wtrącać w wewnętrzne sprawy UE, gdyż Izrael nie jest członkiem UE.

Zwierzchnicy religii żydowskiej mogą dyskutować wyłącznie o sprawach swojej wiary i warunkach posługi religijnej w relacjach z UE i jej państwami, tak jak wszystkie inne religie. Głos Rabina Anglii, jest sprzeczny z zasadami prawnymi UE o nie wtrącaniu się wszelkich religii do polityki UE. W UE żydowska gmina wyznaniowa reprezentuje jedynie swoich wiernych i religijnych zwierzchników a nie naród żydowski czy państwo Izrael. W UE jest rozdział państwa od religii i Żydzi z Izraela oraz obywatele UE wyznania czy pochodzenia żydowskiego, muszą to prawo UE respektować na równi z innymi. Żydowska gmina wyznaniowa w UE, to nie ambasada Izraela a Rabin to nie ambasador. Czas najwyższy stosować jednakowe normy prawne w UE wobec wszystkich narodów, mniejszości etnicznych i religii.

Sprawa Jedwabnego, zakończona została w porozumieniu z Izraelem przez państwo polskie w roku 2001. Rabinom nic więcej do tego. Rabin Angli nie zarzucił Kamińskiemu w swojej synagodze przed swoimi wiernymi, utrudniania lub zwalczania ich wiary, lecz wystosował publiczny apel do polityków angielskich i unijnych o usunięcie Kamińskiego z EKR-u unijnego, pod absurdalnym zarzutem rasizmu wobec narodu żydowskiego, gdyż antysemityzm to inaczej rasizm. To nie rola Rabina stawiać komuś taki zarzut, lecz ambasady Izraela w Anglii i to tylko w ramach oficjalnej noty dyplomatycznej, zawierającej merytoryczne uzasadnienie. Dlatego nie wolno tych religijnych nadużyć i antysemickich pomówień Rabinów czy wtrącania się do polityki, w nieskończoność lekceważyć i tolerować lub zwalać winę na tradycyjny lecz niezgodny z zasadami UE, żydowski sposób funkcjonowania w UE. UE to nie Izrael. W UE jest rozdział religii od polityki.

Moje pytanie dotyczyło mojego nierozumienia, jakim cudem UE i jej państwa, mogą bez żadnej reakcji, pozwalać Rabinowi z Angli, tak ewidentnie łamać prawo i zasady unijne. I chyba nikt rozumny tego logicznie nie pojmuje.
Ostatnio edytowane przez kot : 22.07.2009 o godz. 01:39.
Nie ma rzeczy niemożliwych.