flamengista napisał(a):

Nie, u nas wcale nie jest tak źle.
Skorża już w zeszłym roku zawiódł w europejskich pucharach. Bo jednak z upływem czasu stwierdzam, że z Totenhamem można było przynajmniej powalczyć jak równy z równym. A nawet awansować.
Jednak ew. odpadnięcie z Levadią byłoby dnem dna, po czymś takim choć Maćka Skorżę lubię - to nie miałbym do niego przekonania, jako do trenera.
A już zupełnie sobie nie wyobrażam, jak BC mógłby nie zareagować.
Co by o Smudzie powiedzieć, pod jego rządami Wisła nie miała problemów z Estończykami.
Ja trzymam kciuki za Skorże, bo co innego pozostaje. Tylko, że sam Skorża musi dać sobie szansę.
|
Czym były mecze z Tottenhamem jeśli nie wyrównanymi spotkaniami?
Smuda faktycznie potrafi pomagać Wiśle. Niedawno nawet podarował nam mistrza.
Nie rozumiem co chcesz osiągnąć porównując wyniki Wisły Skorży i Smudy nie biorąc poprawki na to, że z biegiem czasu sytuacja finansowa klubu bardzo się zmieniła. Równie bezsensowne byłoby porównanie Skorży z Musiałem.