|
Gdyby Wisła przegrała jutro z Estończykami ktoś za to musi polecieć i najpewniej będzię to trener.
W końcu kto inny odpowiada za wyniki i przygotowanie zespołu. Rozumiem, że Wisła może nie mieć tak silnego składu aby awansować do fazy grupwej Ligi Mistrzów, jednak pokonanie mistrza Estonii w normalnych okolicznościach nie powinno stanowić dla naszych problemu...
|