|
Jezus, dajcie sobie spokój z jakimiś mailami, płaczem, zgrzytaniem zębów. Trudno - nie ma relacji w radiu i telewizji , niech się walą. Nie zawsze będzie tak jak chcemy. Część jedzie do Tallina, reszta zainteresowanych zasiądzie przed monitorem i będzie się wczytywać w relację live na wislakrakow.com . Chyba, że jednak zdarzy się jakiś cud i estońska tv zdecyduje się na transmisję, choć szczerze w to wątpię.
|