Wisła ma wielkie problemy z druzynami które bronią sie w 8-10 i grają szybką kontra, pamiętam mecz z valerengą bili wislacy główa w mur i nic, patrząc na ostani mecz z Levadią po 15 minutach wiedziałem ze tak będzie i tylko dużo szczęścia miała Wisełka ze nie było 3:0. A po czym poznać ze będzie kicha a nie gra

jak zawodnicy tylko machają rękami ze im źle piłki są podawane jak np Paweł Brożek macha i macha, i ma pretensje do wszystkich, a jak dostał piłke jak na dłoni to przyjęcie jak u dwu latka, zero zaangażowania i biegania. Jak wisła nie strzeli bramki do 30 minuty to 99% szans na odpadniecie.
ps. prosze adminów zeby mnie nie blokowali bo nie pisze po to aby sobie nabijać ilość postów bo nie mam 12 lat