Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1319
Stary 20.07.2009, 13:01
saklak1906 napisał(a):Wyświetl post
To kolegoa chyba nigdy w pilke nie gral twierdzac ze lepiej sie jest bronic podczas deszczu niz atatowac.

Pilka po strzale na mokrej nawierzchni dostaje poslizgu i nie wiadomo jak sie zachowa, z regoly zwieksza pretkosc.
Bramkarz ma mokre rekawice jak i koszulke co utrudnia mu pewne zlapanie mokrej pilki.
Obronca moze skiksowac bo mu pilka sie przesliznie bo moze w wodzie stanac i napastnik moze dobiec.

Latwiej jest atakowac bo nawet byle jaki strzal na bramke nawet z dalszej odleglosci moze wpasc. Uwierz mi nie ma nic gorszego niz bronienie podczas deszczu.


Warunki byly takie same dla wszystkich a Levadia nie przyjechala z Afryki zeby nie umiec grac na deszczu
Ja grałem, na trawie - może bez takich wypasów jak w Sosonowcu - drenaż, podgrzewana murawa itd. i owszem Twoje spostrzeżenia są słuszne, ale gdy 10 zawodników ustawia mur na 30-40 metrach, to przeprowadzenie ataku pozycyjnego jest praktycznie niemożliwe. Każde wybicie piłki w kosmos, to kolejne wznawianie ataku i odzyskiwanie terenu przez przeciwnika, a co za tym idzie utrata sił itd. Problemem jest rozegranie piłki, utrzymanie się na śliskiej nawierzchni atakującego oraz oddanie strzału z dobrej pozycji. Pomijam też takie kwestie jak fakt, że wiślaccy napastnicy bazują na szybkości, Wisła zazwyczaj gra piłką po ziemi, bazującą na wielu celnych podaniach, itd. itp.

Zgadzam sie z tym, że I połowę Wisła zagrała na poziomie zero, gra po ziemi w I połowie była w gruzach, ale mieliśmy już wiele razy przykłady tego, że zespół potrafił się obudzić w II połowie i zagrać na kilka bramek do przodu. Przypomnę koledze najbardziej pamiętny mecz z wiosny tego roku z Cracovią. NIe można więc twierdzić, że pogoda nie miała żadnego znaczenia....
pozdrawiam
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!