Wyświetl pojedynczy post
Angmir
Senior Member
 
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1292
Stary 19.07.2009, 12:17
sseq napisał(a):Wyświetl post
Porównajmy więc aktualny stan strachu naszej polskiej drużyny z innymi europejskimi ligami:

Norwegowie boją się albańskiego SK Tirana (Stabaek, 1:1, wyjazd) - norweska liga upada...
Norwegowie boją się azerskiego Qarabağ Ağdam (Rosenborg, 0:0, dom) - norweska liga upada po raz drugi...
Norwegowie boją się białoruskiego Dinamo Minsk (Tromso, 0:0, wyjazd) - norweska liga upada po raz trzeci...
Chorwaci boją się armeńskiego Pjunik Erewan (Dinamo, 0:0, wyjazd) - chorwacka liga upada...
Chorwaci boją się luksemburskiego (!) FC Differdange 03 (Rijeka, 0:1, wyjazd) - chorwacka liga upada poraz drugi...
Austriacy boją się irlandzkiego Bohemian FC (Salzburg, 1:1, dom) - austriacka liga upada...
Słowacy boją się bośniackiego HŠK Zrinjski (Slovan, 0:1, wyjazd) - słowacka liga upada...
Słowacy boją się bośniackiego FK Sarajevo (Spartak Trnava, 0:1, wyjazd) - słowacka liga upada po raz drugi...
Portugalczycy boją się mołdawiańskiego Zimbru Chişinău (FC Paços de Ferreira, 0:0, wyjazd) - portugalska liga upada...
Czesi boją się islandzkiego Fram Rejkijawik (Sigma, 1:1, dom) - czeska liga upada...
Belgijczycy boją się białoruskiego Naftanu Nowopołock (KAA Gent, 1:2, wyjazd) - belgijska liga upada...
Grecy boją się islandzkiego Knattspyrnufélag Reykjavíkur (Larissa, 0:2, wyjazd) - grecka liga upada...
Duńczycy boją się estońskiej Flory Tallin (Brondby, 0:1, dom) - duńska liga upada...
Duńczycy boją się bośniackiej Slaviji Sarajewo (AaB, 0:0, dom) - duńska liga upada po raz drugi...
Serbowie boją się litewskiego drugoligowca FBK Kowno (Sevojno, 0:0, dom) - serbska liga upada...
Szkoci boją się albańskego Flamurtari Vore (Motherwell, 0:1, wyjazd) - szkocka liga upada...
Izraelczycy boją się maltańskiego Sliema Wanderers FC (Maccabi Netanya, 0:0, wyjazd) - izraelska liga upada...
Turcy boją się kazachskiego Toboł Kostanaj (Galatasaray, 1:1, wyjazd) - turecka liga upada...

Bawimy się dalej? Bo wcześniej jeszcze chorwacki Slaven Belupo remisuje 0:0 na Malcie z Birkirkara FC, szwedzki Helsingsborgs remisuje 1:1 na wyjeździe z armeńskim MIKA Asztarak, szkocki Motherwell przegrywa u siebie 1:0 z walijskim Llanelli...I to wszystko w ciągu tylko pierwszych 4 serii spotkań europejskich pucharów (3 LE, 1 LM). Ale lepiej powtarzać slogany rodem z PRL-u jak to jest źle, niedobrze i jak to Polska na tle innych krajów źle wypada, wręcz inni, niedawno słabsi tylko nam uciekają...Ktoś teraz może mi zarzucić że nie powinniśmy patrzeć się na innych, tylko na siebie - ale jak tu więc porównywać naszą ligę w kontekście innych w Europie, bez...porównywania?



25 pozycja na 53 ligi europejskie to dla Polaków dno...nie wiem czy może to ja opuściłem kilka lekcji w podstawówce, czy może "kolega" wyżej, ale dla mnie 25 miejsce wśród 53 lig to średniactwo a nie dno. I czy 14 miejsce polskiej ligi w poprzednim sezonie to też dno? Ludzie starajmy się w końcu o realizm i obiektywizm w patrzeniu na nasze osiągi, nic dziwnego że mają nas za granicą za naród zakompleksiony i wiecznie marudzący, skoro tak po prostu jest...a tego się już nie da po prostu słuchać. Daleki jestem od hurraoptymizmu, ale mówienie że jesteśmy na dnie to jest tylko i wyłącznie czysty debilizm. I sądzę, że jeszcze w tym sezonie się o tym przekonamy patrząc na to co pokażą nasze kluby w Europie.

I jeszcze jedna sprawa. Nie jest tak że Levadia wyjdzie na mecz bez presji, na luzie - oni będą mieć równie dużą presję jak Wisła. Przed meczem w Sosnowcu nikt na nich nie liczył, grali na luzie, nawet nieco ryzykownie (stosując wysoki pressing, gdyby trafili na Wisłę grającą szybką krótką piłkę to by polegli z kretesem jak Beitar) bo wiedzieli że nie mają nic do stracenia i Wisła jest faworytem, że prawdopodobnie mistrz Polski ich zlekceważy i jest w fazie przygotowań do sezonu, czyli zmęczony przygotowaniami siłowo-szybkościowo-kondycyjnymi, może być różnie ze zgraniem i dokładnością. A teraz zainteresowanie tym meczem w Estonii po remisie 1:1 będzie olbrzymie, pewnie spora (jak na estońskie warunki) publiczność, możliwość historycznego wyczynu dla tego klubu, ligi i kraju wcale nie jest dla piłkarzy bez znaczenia - mimo wszystko dla Estończyków nasza liga jest tym, czym dla nas np. liga hiszpańska, więc oni są w podobnej sytuacji, w jakiej byłaby Wisła remisując 1:1 na Camp Nou. A jestem pewien że Wisła zagra inaczej i lepiej (ciężko by było też jej zagrać jeszcze gorzej...), sądzę też, że gdyby nie fatalne warunki (bo w tych zdecydowanie łatwiej jest się bronić niż atakować) Wisła te dwie bramki by zdobyła i owszem, po fatalnym meczu, ale by miała większe szanse na wymęczone zwycięstwo. Ktoś może powiedzieć, że tłumaczę wynik warunkami ale taka jest prawda, że one trochę pokrzyżowały krakowskim piłkarzom szyki. Przynajmniej mamy też teraz pewność że tak lekceważącego podejścia w Talinie nie będzie, no i może estońska TV się z racji sukcesu ich klubu zainteresuje transmisją? oby!
Sorry że cytuje ten przydługawy post, ale powinien on być przedstawiany wszystkim redaktorzynom zgredom i zrzędom których w Polsce na oko jest tak 25 mln. Niestety Do poziomu ligi Niemieckiej równać sie mozemy, ale poza pierwszą 10 czy nawet 15 w rankingu UEFY to poziom jest wyrównany i jestesmy silnym średniakiem. Problem Polaków to ich zakompleksienie i horągiewkowośc - byłi Małysz potem Kbica, Radwańska, Siatkówka, Piłka Ręczna, Gołota, Michalczewski, Diablo, Adamek, Jędrzejczak, Korzniowski, Engel, Benhaker, Smolarek, Matusiak, Żurawski, Gortad. Wszyscy jak tylko co kolwiek osiągneli były ohy i ahy , a jak sie skończyło dobre to wszyscy im kopa w dupe i z powrotem lamentowanie jak jest baznadziejnie. Dla Polaków nie ma środka. Albo jesteś mistrzem, albo jesteś pośmiewiskiem.
Dobrym przykładem jest tu naprawdę solidna drużyna Legii Warszawa (pomijam kwestie animozji klubowych - czysty obiektywizm), która od 10 lat cały czas niemal utrzymuje się na podium, gra naprawde ładnie dla oka, a niektórzy jej piłkarze są napradę dużej klasy. Co z tego jak każdy sezon nawet na 2gim miejscu + Puchar Polski + Puchar Ekstraklasy = jest określany tam kompromitacja (chyba nikt nie zna znaczenia tego słowa po Polsku - albo ja rozumiem je mylnie)

Przykładów można by mnożyć MILIONY,ale co na to poradzić - normalni ludize którzy na wszystko starają sie patrzeć obiektywnie, musza zacisnąć zemby i bez przerwy wysłuchiwać tego samego...